fiW ostatnim czasie przebadałem dość sporą liczbę firm budowlanych, które działają na rynku warszawskim. W związku z tym, że jestem dziennikarzem pisma budowlanego, przygotowywałem duży artykuł na temat kondycji polskiej budowlanki. Oczywiście bardzo szybko przekonałem się, że firmy budowlane są bardzo różne: od takich, których nie polecałbym nawet mojemu wrogowi po takie, które mogłyby brylować (bądź po prostu już to robią) pośród europejskich a nawet światowych firm budowlanych. Więc w tym kontekście naprawdę nie ma co się rozpisywać. Zauważyłem natomiast inną sprawę, która po odwiedzeniu kilkunastu firm i przeprowadzeniu z nimi całego szeregu wywiadów utwierdziła mnie w przekonaniu, co tak naprawdę składa się na dobrą firmę. Odpowiedź jest prosta: jak najbliższa współpraca z najlepszymi podwykonawcami. A najlepiej jest, gdy podwykonawca (na przykład elektryk) jest po prostu członkiem ekipy budowlanej. Elektryk Łódź powinien towarzyszyć w większości prac firmy budowlanej z Warszawy. Bardzo często budowlańcy opowiadali mi, że ich praca była wzorcowo wykonana, natomiast wskutek słabej kooperacji z podwykonawcami, całość działań była negatywnie oceniona przez klientów. W związku z tym wspólnie doszliśmy do wniosku, że większe firmy powinny ze swoimi podwykonawcami tworzyć coś na wzór korporacji, które oferują swoim klientom jedną, sprecyzowaną pod konkretnego odbiorcę ofertę. To po pierwsze pozwoli klientowi zaoszczędzić tak cenny czas, a firmie umożliwi obranie taktyki, dzięki której mogą perfekcyjnie wykonać swoją pracę. Z taką propozycją wyszedłem do jednej z firm, którą badałem. To mała firma budowlana, ale posiadająca w swojej ekipie naprawdę dobrych fachowców i do tego całkiem niezły sprzęt. Wykorzystując swoje znajomości połączyłem ich ofertę z całym szeregiem podwykonawców, którzy uzupełniają ofertę budowlańców. Co z tego wyjdzie jeszcze nie wiem, natomiast jestem święcie przekonany, że będzie to doskonały materiał do badań. Z pewnością pojawi się wzmianka o tym w najbliższym wydaniu naszej gazety.